Termin ustalony przez prezydenta Stanów Zjednoczonych na wprowadzenie wzajemnych ceł na partnerów handlowych nadejdzie za kilka dni po tym, jak wprowadził 25% podatek importowy na zagranicznych producentów samochodów.

Wietnam może znaleźć się wśród najbardziej narażonych krajów na kolejny cios taryfowy Trumpa. Kraj ma znaczny deficyt handlowy z USA i skorzystał na przenoszeniu produkcji z Chin, które firmy realizowały, aby uniknąć konsekwencji środków handlowych wprowadzonych w czasie pierwszej kadencji Trumpa.

Chociaż niektóre kraje odpowiedziały Waszyngtonowi sankcjami, premier Wietnamu Pham Minh Chinh zasugerował bardziej dyplomatyczne podejście.

Podczas wystąpienia w styczniu żartobliwie stwierdził, że jest gotów odwiedzić rezydencję Trumpa Mar-a-Lago na Florydzie i „spędzić cały dzień grając w golfa”, jeśli przyniesie to korzyść jego krajowi. Te słowa wywołały śmiech na sali.

A ta idea może nie być tak odległa od rzeczywistości: według Reuters, organizacja Trumpa planuje zainwestować miliardy dolarów w kluby golfowe, hotele i nieruchomości w Wietnamie. Pierwszy projekt zakłada budowę kompleksu mieszkaniowego z trzema 18-dołkowymi polami golfowymi, którego budowa ma rozpocząć się w maju.

BBC zwróciło się do firmy oraz jej wietnamskiego partnera o komentarze.

Ale czy dyplomacja golfowa naprawdę może zmienić sytuację?

„Bamboo Economy”
Trump wcześniej określił Wietnam mianem „gorszego niż Chiny” i „niemal największego łamacza zasad”.

Mimo to, jak dotąd nie nałożył ceł na Wietnam, chociaż kraj ma trzeci co do wielkości deficyt handlowy z USA, po Chinach i Meksyku.

Analitycy zauważają, że Wietnam aktywnie współpracuje z Waszyngtonem, ale te wysiłki mogą nie wystarczyć, aby uniknąć możliwych uderzeń taryfowych ze strony Trumpa.

„Premier Wietnamu zdaje się podążać za przykładem [byłego premiera Japonii] Shinzo Abe, który nawiązał bliskie relacje z Trumpem dzięki ich wspólnej pasji do golfa” — mówi Steven Olson, były przedstawiciel handlowy USA.

„Jednak nie sądzę, żeby to prowadziło do szczególnych preferencji dla Wietnamu w zakresie polityki handlowej. Osobiste relacje są ważne dla Trumpa, ale w tym przypadku jego dążenie do wyglądania na twardego w sprawach handlu prawdopodobnie przeważy”.

Choć Wietnam nie ma zamiaru „ograniczać handlu” z USA, już nałożył podatki na niektóre importy ze Stanów Zjednoczonych.

W tym tygodniu rząd Wietnamu ogłosił, że pozwoli firmie SpaceX, należącej do bliskiego sojusznika Trumpa Elona Muska, tymczasowo świadczyć usługę internetową Starlink w kraju.

Niektórzy analitycy uznają to za jeden ze sposobów na złagodzenie nacisków taryfowych ze strony USA.

Ponadto Hanoi ogłosiło obniżenie ceł na kilka amerykańskich towarów, w tym energię i samochody, w celu „poprawy bilansu handlowego”.

Mniej niż dwa tygodnie po tym, wietnamskie i amerykańskie firmy zawarły umowy warte ponad 4 miliardy dolarów w branżach obejmujących wydobycie ropy i gazu.

Steve Norris z firmy konsultingowej Control Risks zauważa, że „Wietnam ostrożnie unika działań, które mogłyby sugerować brak chęci współpracy z USA w sprawach handlowych”.

„Bamboo Diplomacy”
Taka strategia odpowiada podejściu Wietnamu do polityki zagranicznej, które nazywane jest „dyplomacją bambusową”. Podobnie jak elastyczne pędy bambusa, które składają się pod wpływem wiatru, Wietnam dąży do dostosowania się do zewnętrznego nacisku.

„Jeśli USA zwiększą presję na Wietnam, rząd może odpowiedzieć inicjatywami takimi jak wspieranie inwestycji w branżę hotelarską i kasynową, zakup nowoczesnego sprzętu czy udostępnienie dostępu do rzadkich minerałów ziemskich kraju” — mówi Norris.

Czynnik chiński
Jednym z wyzwań dla Wietnamu pozostaje jego bliska relacja z Chinami.

Wietnam skorzystał z napięć między USA a Chinami podczas wojny handlowej Trumpa. W 2018 roku, po nałożeniu ceł na chińskie towary, część firm przeniosła produkcję do Wietnamu, co spowodowało wzrost eksportu do USA.

Jednak chińskie firmy także w dużej mierze inwestują w Wietnam. Z oficjalnych danych wynika, że Chiny pozostają największym dostawcą towarów do Wietnamu, odpowiadając za ponad jedną trzecią importu kraju.

Analitycy ostrzegają, że Wietnam może stać się następnym celem dla taryfowych sankcji Trumpa z powodu podejrzeń o „przemieszczanie towarów” — chińskich towarów wprowadzanych do USA pod przykrywką produktów wietnamskich.

Co dalej?
Waszyngton „cicho naciska” na to, by Wietnam zmniejszył aktywny bilans handlowy z USA i zapobiegał transporcie chińskich towarów.

Premier Wietnamu wyraził pewność, że jego rząd będzie w stanie utrzymać konstruktywne relacje z USA.

Tymczasem Wietnam obniżył niektóre cła na amerykańskie towary, co może uczynić je bardziej konkurencyjnymi na krajowym rynku.

I oczywiście pozostaje golf. Dla Shinzo Abe gra z Trumpem pomogła osiągnąć porozumienia dotyczące wyjątków dla japońskiego przemysłu motoryzacyjnego.

Czy dyplomacja golfowa zadziała w przypadku Wietnamu? Czas pokaże. Pierwszy test będzie już w przyszłym tygodniu, gdy wejdą w życie nowe taryfy USA.